niedziela, 10 lipca 2016

Och, Karol.

Ence pence.

Pierwszy raz, gdy Karol próbował było 12 maja. Miał wszystko zaplanowane, dopięte na ostatni guzik. Tak przynajmniej się jegomościowi wydawało. Kolacja, świece, muzyka i ostry dyżur. Karol zaplątawszy się w swoje długie nogi dokładnie 15 minut przed powrotem swej lubej wpadł w stół pełen zapalonych świec. Skończyło się na wyrzuconej marynarce i poparzonych dłoniach.

Cztery ręce.

Drugim razem, 23 maja, postarał się o eskortę. Andrzej i Nicolas mieli dopilnować by tym razem obyło się bez przygód. Nie wyszło. Panowie zagadawszy się o sprawach najwyższej rangi, sportem zwanym, zapomnieli wyciągnąć kurczaka z piekarnika, co skutkowało przyjazdem zaalarmowanej straży pożarnej. Straty - spalony kurczak, paragon za usługi straży oraz strata godności. Zyski - nie przewidziane.

Idzie sobie smok w sukience.

Trzeci raz miał być spontaniczny, spontanicznie zaplanowany 2 tygodnie wcześniej. Dokładnie 19 czerwca o 21:33 planował TO zrobić. Przy znajomych i nieznajomych. Na środku sali, wśród głośnej muzyki. Niezbyt romantycznie ale skutecznie. Czyżby? Wyobraźmy sobie taką sytuację. Pijany Winiar w akompaniamencie Wlazłego i Wrony przepasani prześcieradłami niewiadomego pochodzenia porywają Karola, który już próbował upaść na kolana przed lubą. Gdzie go zaciągnęli tylko im to wiadome.

Elke trelke.

Czwarty raz miał być przełomowy. Karol pełen nadziei zabukował dwa bilety na podróż na Chorwacje 5 lipca. 3 dni później spóźnił się na samolot. Luba spędziła tydzień samotnie w Dubrowniku.

Kartofelke.

Bitwa na ziemniaki? Dlaczego nie! Zamiast na kolacje z rodzicami lubej Karol trafia na ostry dyżur 28 lipca po raz kolejny.

Smok się przebrał za modelkę!

Wybory bełchatowskiej miss siatkarskiego półświatka miały odbyć się 1 sierpnia. Panowie ubrani w kiecki wykonane z papieru toaletowego, folii, worków i innych nadających się na recykling rzeczy robili sobie grupowe selfie, gdy do domu weszła luba Karola z swym ojcem. Po tym incydencie nastąpiło kilka dni ciszy.


Cukier - puder.


Karol postanowił być twardy i wykorzystać swoje kulinarne zdolności. Babeczki. Dudniło mu to jedno słowo w głowie cały dzień, 5-tego dnia sierpnia. Pamiętał, w której babeczce znajduje się pierścionek. Pamiętał, dopóki nie postawił talerza przed lubą. Ból zęba był tak duży, że nie obyło się bez wizyty u dentysty.



Wrona z krukiem.
Często pomysły Andrzeja i Karola kończyły się katastrofą. Wypad na ryby był jednym z nich. Na kolację, podczas której miał nastąpić kolejny przełom pan Wrona wraz z panem Kłosem nie dotarli. Po złapanej rybce panów naszło na świętowanie przyszłych wydarzeń w środku lasu. Brak orientacji w terenie sprawiły, że do domów dotarli nie 10 a 13 sierpnia. W eskorcie policji.
Wiatr smokowi zwiał perukę!
Winiarowi zamarzyło się dnia 16 sierpnia zostanie nie następcą Maseraka, a profesjonalnym fryzjerem. Karol musiał przełożyć plany o jakiś czas, gdyż odmówił noszenia fryzury na Pazdana oraz chodzenia w tęczowej peruce podarowanej przez Michała.
Raz, dwa, trzy!
31 sierpnia Karol pokłócił się z lubą, dodatkowo pierścionek wpadł pod lodówkę, w najciemniejszy kąt, a lodówka była zbyt ciężka żeby ją odsunąć.
Perukę łapiesz TY!!!
31 grudnia, 23:59 gdzieś w Zakopanym. Termin ostatniej szansy. Jeśli nie teraz to nigdy. Do północy zostało kilka sekund. Karol pada na kolana przed lubą, wyciąga rękę z pierścionkiem Pierścionek wyślizguje się Karolowi z palców.
- Nosz kurwa! Kamila żenić się z Tobą chce!
Krzyczy jak opętany. Spogląda na lubą. Stoi zszokowana 5 metrów dalej.

♡♡♡


 Witajcie kochani. Na wstępie chciałam powiedzieć, że to siedziało od dłuższego czasu w mojej głowie. Przyznam nie jest to typowy jednopiętrowy ale nie zawsze trzeba trzymać się wyznaczonych kanonów czyż nie? Jestem otwarta na propozycje, więcej na ten temat znajdziecie w zakładce Kilka słów o...